Witam państwa serdecznie na kolejnej odsłonie mojego bloga.Tym razem będe pisał o modzie,Zacznę od krótkiej recenzji  Fashion Weeków.Na pierwszy ogień rzucamy Nowy York.
Nie przepadam za Nowojorkim tygodniem mody.Według mnie nie wnosi on zbyt dużo do świata mody.Ale to właśnie Nowy York wpłynął na mnie pozytywnie(Nie licząc pewnych dyfunkcji Marca Jacobsa w  znalezieniu sobie inspiracji)
**********
Calvin Klein
Francisco Costa przyzwyczaił nas już do swojego stylu-pełnego szarości,granatu wielu odcieni bieli i czerni(W sumie trudno i inne kolory tworząc dla domu mody znanego właśnie z minimalizmu i robienie ubrań takich by kobieta czuła się w nich jak w „drugiej skórze”).W kolekcji na zimę nie brakuję prostych cięć łatwych do noszenia fasonów płaszczy i ołówkowych spódnic.Stylizacja na niebywałą lekkość zarówno w ubraniach jaki i w „makijażu bez makijażu” modelek.Francisco znów udowodnił, że życie w szarych barwach może być przyjemne .

**********
Carlos Miele
Kobieta nosząca ubrania Carlosa to prawdziwa elegantka.Na dzień zakłada  ołówkową spódnicę z podniesionym stanem i białą bluzkę,zaś wieczorem zamienia się w wytworną damę w satynowej sukni.Carlos Miele nie zostaje jednak zaszufladkowany w tych fasonach.O nie nie! Pojawia się u niego cała gama świetnei skrojonych płaszczy,spódniczek,marynarek czy nawet świetny bezowy sweter.W sam raz na wieczory przy kominku przy lampce wina.Najlepiej w jakimś drogim kurorcie  :)

**********
Derek Lam
Kolekcja niezwykle kobieca i elegancka.Przypomina mi trochę okres powojenny.Dwurzędowe płaszcze,obcisłe żakiety przywodzą na myśl ostatnie działaczki ruchu oporu.Mam słabość do tego typu stylizacji.Wywołują u mnie zawsze uśmiech.Pokazują kobietę silną,zdecydowaną.Nie jakąś romantyczną dziewczkę latająca po łące w poszukiwaniu kwiatków.Derek stworzył sylwetkę kobiety która równie dobrze gotuję co strzela.Taka waleczna Jagna.

**********
Lacoste
Trochę za bardzo przypominało mi to Michael’a Korsa.No cóż..Nic nie poradzę-kocham te szaliki!Uwielbiam te przebłyski koloru spod wielu warstw szarości.Kocham te przyjazne dla oka fasony-sweterki,spodnie 3/4 ,kombinezony jak z lat 70.Obok tej kolekcji nie można po prostu przejść obojętnie.Trzeba tylko się modlić żeby „banany” szybko nie podchwyciły tego stylu i nie  bezcześciły marki lacoste już więcej :)

**********
Oscar de le Renta
Oscar się świetnie trzyma.Udowadnia to z każdym sezonem.On nie musi szokować czy odwoływać się do jakiegoś przekazu.Wystarczy, że robi ubrania-eleganckie,klasyczne, wysmakowane i przy tym szalenie seksowne.

**********
Michael Kors
Ruszamy w podróż!Nieważne jakim środkiem lokomocji porusza się kobieta Korsa, zawsze musi on wyglądać świeżo,schludnie i niebywale seksownie.Minimalizm kolekcji zachwyca mimo iż nie jestem zwolennikiem tego nurtu.Ubrania idealne zarówno do przemieszczania się po Nowym Yorku jak i do dalekich podróży w nieznane.W końcu i tu i tu są przystojni faceci czekający na modne kobiety :)

**********
Zawiódł..oj zawiódł mnie Marc Jacobs.Gdzie ta charyzma?gdzie kreatywność? gdzie ten geniusz z wiosny?Kto w tym sezonie tak powodzi za nos wszystkie Fashion Victim?No kto?Napewno nie Marc który nie miał chyba Skąd czeroać inspiracji i stworzył serię worków na ziemniaki i kombinezonów z tafty.Pozostaję płakać i modlić się żeby Marc w następnym sezonie dostał prawdziwego kopa :)

Już niedługo podrasuję trochę blog.Postaram się też jak najszybciej napisać recenzje następnych Fashion Weeków :)
Pozdrawiam
B.